NOWOŚCI

Uroczystość św. Piotra w Amazonii

Kto żyje w Amazonii, doskonale zdaje sobie sprawę z uzależnienia od rzeki. Okresy, kiedy woda w rzece przybiera i opada, wyznaczają temp [ ... ]


Nowa kaplica dla figury św. Piotra nad brzegiem Atlantyku

Pallotyńska parafia św. Sebastiana w Itaipu położona jest nad brzegiem Atlantyku. Oceaniczny brzeg – oprócz pięknych plaż – stw [ ... ]


Pallotyni na Lednicy

Ponad 80 tys. osób uczestniczyło w sobotę w XIV Ogólnopolskim Spotkaniu Młodych Lednica 2010. Tegoroczna impreza, trwająca w sobotę i [ ... ]


Pogrzeb śp. ks. prof. Lucjana Baltera SAC PDF Drukuj Email
Aktualności Pozostałe - WSD Ołtarzew
poniedziałek, 22 lutego 2010 16:48

Dnia 22 lutego 2010 r. w kościele Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prof. Lucjana Baltera SAC. W ostatniej drodze towarzyszyło ok. 200 kapłanów pallotynów, księży diecezjalnych i zakonnych. Liturgii przewodniczył delegat abpa Kazimierza Nycza, bp Tadeusz Pikus. Konferencję Episkopatu Polski reprezentował biskup łowicki Andrzej Dziuba. Swoją obecnością zaszczycił także senior łowicki i pallotyn bp Alojzy Orszulik SAC. Ks. abpa Henryka Hosera SAC, ucznia ks. Profesora i współbrata, który ze względu na pobyt w Afryce nie mógł przybyć, reprezentował Rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji warszawsko-praskiej. Licznie były także reprezentowane polskie ośrodki naukowe, z którymi ks. Profesor był związany – przed wszystkim UKSW i UMK.

W homilii ks. prof. Czesław Parzyszek SAC, wiceprowincjała Prowincji Chrystusa Króla oraz pierwszy seminarzysta Zmarłego, podkreślił, że odszedł od nas wielki Człowiek – ksiądz, pallotyna, mistrza i profesora. Słowa wdzięczności na zakończenie liturgii wyraził w imieniu KEP bp Andrzej Dziuba dziękując za wkład ks. prof. Lucjana Baltera SAC w dbałość o wysoki poziom nauczania teologii w Polsce. Ze strony całego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego słowa wdzięczności wyraził ks. wicegenerał Zenon Hanas SAC. Ks. prof. Henryk Skorowski oraz ks. prof. Grzegorz Bartosik OFM złożyli Zmarłemu hołd za 36 lat gorliwej pracy w strukturach UKSW jako wykładowcy i prodziekana Wydziału Teologicznego. Wyrazy żalu i wdzięczności wypowiedzieli także s. Iwona Nadziejko SAC – członkini Zarządu prowincjalnego Sióstr Pallotynek, a także współbrat kursowy ks. Lucjana, ks. Feliks Folejewski SAC.

Na koniec głos zabrał ks. Józef Lasak SAC, Wyższy Przełożony Prowincji Chrystusa Króla Pallotynów, której zmarły był członkiem. W swoim wystąpieniu podziękował w imieniu pallotynów obu polskich prowincji za życie zmarłego Współbrata, a także wyraził słowa wdzięczności wszystkim uczestnikom liturgii pogrzebowej.

Nagłe odejście ks. prof. Lucjana Baltera SAC, spowodowało z jednej strony jakąś „wyrwę” w teologii, z drugiej zaś strony, patrząc przez pryzmat Jego życia, śmierć ta jawi się jako ostatni akord pięknej symfonii. Ostatnia Jego książka – Eschatologia wydana na trzy dni przed śmiercią, stanowi niejako podsumowanie życiowej filozofii ks. Profesora – nie można oprzeć się wrażeniu, że poszedł po Boży imprimatur dla niej.

In paradisum deducant te angeli:
in tuo adventu suscipiant te martyres,
et preducant te in civitatem sanctam Ierusalem.

Dk. Grzegorz Kurp SAC

 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

 

„WIERZĘ W ŻYCIE WIECZNE...”

(Homilia pogrzebowa ks. wiceprowincjała Czesława Parzyszka SAC
podczas Mszy św. za śp. ks. prof. Lucjana Baltera SAC, Ołtarzew, 22 lutego 2010 r.)

„Nad duchem człowiek nie ma władzy, aby go powstrzymać, a nad dniem śmierci nie ma mocy” (Kohelet 8,8)

Nikomu nie jest łatwo stąpać po tajemnicy śmierci. Pomimo wysiłków wyspecjalizowanej, kompetentnej i nowoczesnej medycyny, tylu rozważań filozofów, badań psychologów czy wielkiej „burzy eschatologicznej” teologów, o której ostatnio napisał śp. ks. prof. Lucjan Balter, zawsze pozostanie prawdziwą i aktualną sentencja Koheleta: „nad dniem śmierci [człowiek] nie ma mocy”; wobec śmierci „zawodzi wszelka wyobraźnia”. Przyszło nam – Rodzinie Pallotyńskiej – przeżyć i boleśnie doświadczyć, że śmierć wtargnęła przez ołtarzewskie okna i wśród nocnej ciszy, podczas snu przecięła nić życia śp. ks. prof. Lucjana Baltera – naszego Współbrata, niezwykłego człowieka, kapłana, pallotyna, profesora, tak bardzo znanego w kraju i za granicą.

I choć wiemy, że śmierć wpisana jest w ludzkie życie, choć uznajemy prawdę zawartą w Księdze Koheleta, że jest czas życia i śmierci, że na wszystko jest wyznaczona godzina pod słońcem; choć przyznajemy rację psalmiście, że dni człowieka są jak sen poranny, czy jak trawa, która rankiem rośnie i kwitnie, wieczorem więdnie i usycha, to jednak ta śmierć przyszła za wcześnie i tak niespodziewanie, pozostawia w naszych sercach ból i tęsknotę. Wierzymy jednak, że Bóg bogaty w miłosierdzie ma swoje plany i zawsze zabiera człowieka w najlepszym dla niego czasie.

Yves Congar zwykł mawiać: „To wszystko, co mnie otacza mnie poprzedziło i mnie przeżyje... żyję więc w pozycji ukrzyżowania między czasem i wiecznością, która wraz ze mną kroczy!”. Te słowa były bliskie zmarłemu Księdzu Profesorowi. Przy różnych – dość częstych okazjach – wracał do tematów eschatologicznych. Stąd też ostatnią pozycję, jaką wydał tuż przed niespodziewaną śmiercią, była książka: „Eschatologia współczesna dla duszpasterzy i katechetów”. Na dwa dni przed śmiercią wydawnictwo dostarczyło mu osobiście okazowe egzemplarze. Cieszył się nią bardzo.

Z ciekawością przejrzałem stronicę tej pozycji. Ks. prof. Lucjan Balter napisał w niej o śmierci między innymi takie słowa: „Jest ona zjawiskiem ogólnoświatowym, nie tylko ogólnoludzkim, i to na ogół codziennym, zwyczajnym, a mimo to zaskakuje, wprawia w osłupienie, staje się prawdziwym wstrząsem dla otoczenia, a zwłaszcza dla najbliższej rodziny, która w takiej sytuacji często odczuwają tak, jakby wydzierano jej serce” ( s. 127).

Nas tutaj zebranych, w tym Ołtarzewskim Wieczerniku Królowej Apostołów, rodzinę naturalną, pallotyńską, uniwersytecką, wielką rodzinę byłych studentów i słuchaczy oraz wszystkich, którzy znali śp. ks. prof. Lucjana, jego śmierć zaskoczyła, wprawiła w osłupienie i odczuwamy ją tak, jakby wydzierano nasze serce.

Ale nie zatrzymujmy się nad tym, co boli, co zasmuca. Nie patrzmy na śmierć jako na unicestwienie. Ze śp. ks. prof. L. Balterem wejrzyjmy z nadzieją w Boże Słowo. Jednym z umiłowanych tekstów biblijnych ks. prof. Lucjana był fragment Księgi Mądrości (3, 1-10), który słyszeliśmy w pierwszym czytaniu: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga... zdało się oczom głupich, że pomarli”. Tekst ten ma niezwykle głęboką wymowę. Akcentuje bowiem mocno, iż jedynie oczom głupich zdało się, że ludzie sprawiedliwi faktycznie pomarli, a ich odejście od nas uznali za unicestwienie, gdy tymczasem ci zmarli trwają nadal w pokoju. Ludzie sprawiedliwi, żyjący na co dzień wiarą, przechodzą bowiem tylko przez śmierć i wchodzą do życia – wiecznego życia.

Czyż śp. ks. prof. Lucjan Balter nie był mężem autentycznej wiary? Słyszeliśmy na początku liturgii o tylu jego dokonaniach, o jego zanurzeniu się w tajemnicy Boga, w tajemnicy kapłaństwa, w tajniki wiedzy teologicznej, w służbę prawdzie, w ugruntowywanie wiedzy tylu studentów i spotkanych ludzi, poprzez magisteria, doktoraty, habilitacje, profesury, sympozja czy konferencje krajowe i międzynarodowe, różnego rodzaju komisje teologiczne, pracowitą służbę dla Międzynarodowego Przeglądu Teologicznego Communio oraz o wielu rozlicznych dziełach Zmarłego, których nie sposób do końca wymienić.

Św. Paweł w Liście do Rzymian (drugie czytanie) – który to fragment komentuje śp. ks. prof. Lucjan Balter w wydanej ostatnio pozycji (s. 174) – daje nam wprost do zrozumienia, że istotą zbawczego dzieła Chrystusa, jest to, że Chrystus swoją śmiercią na krzyżu i zmartwychwstaniem pokonał śmierć, zadał jej raz na zawsze cios śmiertelny, aby zapanowało odtąd życie – życie wieczne. Zwycięstwo Chrystusa pochłonęło więc śmierć. Bóg okazał nam swoją miłość przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Dlatego św. Paweł z radością woła: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk, czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?”. I odpowiada: „…jestem pewien, że ani śmierć, ani życie... ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe” – po prostu – nic nie może nas odłączyć od miłości Boga i to dzięki Temu, który nas umiłował.

Ta radykalna nowość dotyczy każdego człowieka, który przez chrzest umarł dla grzechu, aby żyć tylko dla Boga. Tym bardziej dotyczy ona śp. ks. Lucjana, który nie tylko przez chrzest, ale i konsekrację zakonną oraz służbę kapłańską i profesorską żył całkowicie dla Boga. To on – świadomie i dobrowolnie – wypowiedział podczas konsekracji, jaką złożył w naszym Stowarzyszeniu słowa: „oddaję, poświęcam i składam w ofierze całego siebie temuż Bogu wszechmogącemu”. Byliśmy świadkami, jak bardzo był ubogi, jak niewiele posiadał dla siebie. Cieszył się, gdy oddawał z radością wszystko to, co zarobił – niezwykłą, pełną poświęcenia pracą – przełożonym Stowarzyszenia. Tuż przed śmiercią, gdy odwiedziłem go w jego pokoju, on wrócił ze szpitala w Pruszkowie po zewnętrznym wylewie, opowiadał ze wzruszeniem, że Bóg dał mu znak, że powinien już żyć jak emeryt. Odwołał wykłady w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, oddał własny samochód do dyspozycji przełożonego domu, i postanowił zająć się jedynie służbą dla Międzynarodowego Przeglądu Teologicznego Communio. Ks. Lucjan Balter nie znał, co to urlop czy odpoczynek. Jego praca nie była zwyczajną pracą – to była autentyczna harówka. Nie wiem, ilu ludzi potrzeba, aby kontynuować prowadzone przez niego prace, z taką znajomością teologii, języków obcych, inteligencją i poświęceniem do końca.

Prawdę o tajemnicy życia z Jezusem odkrywa św. Jan Ewangelista w dzisiejszej Ewangelii przytaczając słowa Jezusa: „Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę, którą Mi dałeś przed założeniem świata”. Pan Nieba i Ziemi – bogaty w Miłosierdzie – przygarnął do siebie wiernego sługę swego – ks. prof. Lucjana Baltera – człowieka, kapłana, pallotyna, profesora. Jego rozpięte ponad historycznymi przełomami życie, wytyczało egzystencję, pełną niezwykłych faz, wielkich dokonań, nie zawsze znanych wewnętrznych zmagań i chwalebnych osiągnięć.

Ksiądz profesor Lucjan Balter swoją postawę czerpał najpierw z ducha Wileńszczyzny – miejsca jego narodzin i atmosfery domu rodzinnego, a szczególnie z głębokiej i maryjnej religijności Mamy (ojciec bowiem zmarł bardzo wcześnie). Gdy przybył z Mamą do Radomia podjął naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Wadowicach na Kopcu. Dał się poznać jako uzdolniony i bardzo ambitny młodzieniec. To samo należy powiedzieć o jego studiach seminaryjnych w Ołtarzewie. Zadziwiał też niezwykłą błyskotliwością na studiach w KUL, czy podczas pracy w Wyższym Seminarium Duchownym tu w Ołtarzewie, na ATK a później na UKSW czy w UAM w Toruniu. Wspierał te uczelnie swoją wiedzą, doświadczeniem i zamiłowaniem do teologii. Cenił sobie osobowość swego mistrza naukowego – Sługi Bożego Wincentego Granata. Zaprzyjaźniony był ze śp. ks. A. Słomkowskim, kard. J. Ratzingerem, kard. Schönbornem, teologiem szwajcarskim Hansem Ursem von Balthasarem, błogosławionym ks. Michałem Sopoćko i wielu innymi ważnymi osobistościami.

Jako wybitny teolog okresu posoborowego i przełomu XX i XXI wieku w Polsce, całe swoje życie poświęcił zgłębianiu tajemnicy Boga – Zbawiciela Miłosiernego. Przeniknięty charyzmatem św. Wincentego Pallottiego doceniał i wspierał aktywny udział tak duchownych jak wiernych świeckich w życiu i działalności Kościoła, a także w braniu odpowiedzialności za misję Kościoła we współczesnym świecie. Jego twórcze i odważne upowszechnianie teologii bliskiej każdemu człowiekowi znalazło swój wyraz w niezliczonych publikacjach, recenzjach oraz prowadzonych pracach magisterskich i doktorskich. Ulubione jego dziedziny zainteresowań to: Miłosierdzie Boże, Eschatologia, Duch Święty, Maryja, św. Józef, nieomylność papieskich encyklik, kapłaństwo. Działalność ks. prof. Lucjana Baltera na płaszczyźnie naukowej i dydaktycznej przenikała się do tego stopnia, że trudno w nim było oddzielić teologa od wykładowcy, kapłana od teologa i wykładowy od kapłana. W tych wszystkich dziedzinach był sobą i w ten sposób świadczył i nauczał o Bogu, o zbawieniu, o życiu i śmierci, o człowieku i o Kościele, rozumianym w soborowym duchu komunii.

Wielkość ks. prof. Lucjana zadziwia, gdy tylko w wielkim skrócie wymieni się niektóre przestrzenie jego działalności apostolskiej: uzdolniony katecheta; ceniony profesor i wykładowca wielu dyscyplin i przedmiotów (teologicznych); prodziekan Wydziału Teologicznego UKSW i odpowiedzialny za studentów zaocznych;  konsultor w Komisjach Episkopatu; długoletni redaktor naczelny Międzynarodowego Przeglądu Teologicznego Communio; przewodniczący, sekretarz czy członek wielu komisji; autor wielu pozycji książkowych i niezliczonej ilości artykułów naukowych na różne tematy; recenzent wielu prac naukowych; tłumacz wielu artykułów i wystąpień.

Bóg obdarzył Go hojnie różnymi darami: nieprzeciętnie zdolny i inteligentny, ludzki i niezwykle pracowity do końca dni swoich – tytan pracy. Osiągnął szczyty kariery naukowej i osiągnięć akademickiego nauczyciela poprzez swe publikacje oraz pokolenia swoich studentów. Był jednocześnie człowiekiem bogatej uczuciowości (echo „wileńskiego serca”) oraz teologiem rozległych horyzontów myślenia. Umiał być stanowczym w sądach, ale też człowiekiem głębokich wzruszeń i niepokojów. Fides et ratio, rozum i serce, prawda i miłość – to jego dewiza życia. Wybiegał – jak św. Wincenty Pallotti w przyszłość; interesował się tym, co przed nami; szukał nowych rozwiązań. Dla wielu był nie tylko nauczycielem, czy profesorem, był de facto mistrzem (uprawiania teologii)! Przynaglała go Miłość Chrystusa. Będąc autorem wielu artykułów naukowych nie zatrzymywał się na typowych pallotyńskich rozterkach, dotyczących tożsamości, zadań i celów. Zaangażowany w tak wielu dziedzinach, ukazuje się jako kapłan i teolog głębokiego formatu i duchowy syn Pallottiego, kompletny i spełniony. Taki wchodzi do wieczności, o której tak dużo dyskutował i pisał, gdzie hipoteza wiary staje się tezą, nadzieja rzeczywistością a Miłość jest wieczna.

Drogi Księże Profesorze, jako współbrat i pierwszy seminarzysta, chcę powiedzieć najpiękniejsze słowo „Bóg Ci zapłać” za płomień dociekań, za nieustanne poszukiwanie najlepszych rozwiązań. Zostajesz z nami z twoimi oryginalnymi myślami, z twoim niespokojnym duchem.

Za św. Wincentym Pallottim mówimy: „za wszystko i we wszystkim niech Bóg będzie uwielbiony!”. Modlimy się za Ciebie wdzięcznym sercem:Bramy podnieście swe szczyty, unieście się odwieczne podwoje (...); ukaż mu, Panie, ścieżkę życia wiecznego, pełnię radości przy Tobie i wieczne szczęście po Twojej prawicy”.

W modlitewniku zmarłej profesorki Antoniny Janowskiej znajduje się wiersz, który z powodzeniem mógłby do nas tu obecnych skierować śp. ks. prof. Lucjan Balter: „A gdy przyjdzie godzina mojego zachodu, zajdę jak słońce jasne – do ostatniej chwili. Nigdy nie będę drzewem, co dumne za młodu, z wiekiem ku ziemi się chyli. Gdy przyjdzie czas odlotu do krainy innej, to odlecę w porywie szczęścia i natchnienia. Jak ptak, co uciekając z ziemi niegościnnej – ziemię na niebo zamienia.”

My także nie tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie. Dlatego spodziewając się obiektywnej – Bożej sprawiedliwości, wyznajemy: „Jezu – Ty jesteś naszym zmartwychwstaniem i życiem! Wierzymy w świętych obcowanie, w ciała zmartwychwstanie i życie wieczne!”

Amen! Niech się tak stanie!

Ks. Czesław Parzyszek SAC,
wiceprowincjał

 

POZOSTAŁE AKTUALNOŚCI

WSD OłtarzewPogrzeb śp. ks. prof. Lucjana Baltera SAC

Dnia 22 lutego 2010 r. w kościele Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prof. Lucjana Baltera SAC. W ostatniej drodze towarzyszyło ok. 200 kapłanów pallotynów, księży diecezjalnych i zakonnych. Liturgii przewodniczył delegat abpa Kazimierza Nycza, bp Tadeusz Pikus. Konferencję Episkopatu Polski repr [ ... ]


Other Articles

GALERIA ZDJĘĆ