| Brazylia: Złoty Jubileusz święceń kapłańskich ks. Józefa Maślanki SAC |
|
|
|
| Aktualności Misyjne - Brazylia |
| sobota, 24 października 2009 08:44 |
|
W Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego są osoby, które, już za życia stały się legendami. O wielu opowiada się ciekawe historie, stawia za wzór dla młodszych współbraci, podziwia za zaangażowanie, pracę. Jednym z nich jest niewątpliwie ks. Józef Maślanka. Kiedy przed wielu laty wstępowałem do Stowarzyszenia, już wtedy mówiło się o ks. Józefie jak o legendzie – niestrudzonym misjonarzu znad Rio Negro, który statkiem przemierza zieloną Amazonię, aby dotrzeć do odległych zakątków brazylijskiej dżungli. W tamtym czasie nawet przez myśl mi nie przeszło, że będzie mi dane bliżej poznać legendarnego Misjonarza. Wyjechałem do Brazylii, a po kilku latach doświadczeń i „szlifowania się” nie tylko poznałem ks. Józefa, ale i zamieszkałem z nim w jednym domu. Zaraz po objęciu przeze mnie funkcji proboszcza parafii św. Angelo w Novo Airão, rozpoczęły się przygotowania do obchodzenia złotego jubileuszu ks. Maślanki. Kiedy siadaliśmy z księdzem Józefem na werandzie domu i spoglądaliśmy na Rio Negro, pytałem wielokrotnie, jak chciałby obchodzić złoty jubileusz kapłaństwa – zawsze słyszałem odpowiedź: „Ja nie jestem godny żadnych obchodów. Nie trzeba nic robić, tylko dziękować Bogu za to, czego można dokonać dzięki Jego miłości”. Mimo takich odpowiedzi, wraz z całą parafią chcieliśmy przygotować “małą festę” 11 czerwca, w dniu, w którym przypada rzeczywista data 50 rocznicy święceń. Ksiądz Józef jednak kategorycznie stwierdził, że w tym okresie, tak jak co roku, będzie odwiedzał jedną z 54 wspólnot parafialnych. Jak powiedział, tak zrobił. Przed faktyczną datą jubileuszu nasza barka „Santa Maria do Rio Negro” odpłynęła z portu i przez dwa tygodnie ks. Józef zanosił Dobrą Nowinę do rybackich osad. Przed odpłynięciem udało się uzyskać zgodę ks. Józefa na przygotowanie wspólnego świętowania z okazji jubileuszu kapłaństwa i urodzin. Skwapliwie z niej skorzystaliśmy i ruszyły przygotowania, aby wszystko było gotowe na niedzielę 20 września. Novo Airão, miejscowość wpisana w sposób szczególny w życie ks. Józefa, zawdzięcza wiele pallotyńskiemu misjonarzowi. Przez 36 lat ks. Józef obserwował wzrost miasta, umacniał wszystkich dobrym słowem, podkreślając, że Bóg jest miłosiernym, miłującym Ojcem, czekającym na każdego człowieka. W parafialnych księgach chrzcielnych znajduje się prawie jedenaście tysięcy wpisów – zdecydowana większość z nich to owoc misyjnej pracy ks. Maślanki. Nie będę zanudzał opisem wszystkich przygotowań, ale przejdę do świętowania jubileuszu. Już w piątek, kiedy w kościele parafialnym odbywa się cotygodniowa godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu, przed Jezusem Sakramentalnym dziękczynną adorację prowadził ks. Jan Sopicki SAC, który również przez kilka ostatnich lat miał możliwość wspólnej pracy z Księdzem Jubilatem. Sobotni dzień to ostatnie przygotowania ze strony parafii i czas wspomnień, niezwykle radosny dla ks. Józefa. Ku ogromnej radości Jubilata, na uroczystości przyjechał z Rio de Janeiro ks. Czesław Zając SAC. Jak to zwykle bywa przy spotkaniu starych znajomych, wspomnieniom nie było końca. Wszyscy inni zaangażowani byli w dekorowanie kościoła, przygotowanie wieczorku poświęconego ks. Józefowi oraz niedzielnego obiadu parafialnego. Obiad to też nie lada sprawa – byk o wadze 160 kg czekał... Członkowie Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego z Manaus przygotowali wystawę o św. Wincentym Pallottim, dzięki czemu każdy mógł dowiedzieć się troszkę więcej o świętym, który zainspirował jubilata. Wieczorem na placu przykościelnym ksiądz Józef zajął honorowe miejsce. Wysłuchał z uśmiechem słów wdzięczności wypowiedzianych przez mieszkańców Novo Airão i osad znad Rio Negro. Oczywiście nie mogło zabraknąć umiłowanych przez jubilata dzieci. Tak jak każdego dnia przychodzą do niego, aby wspólnie spędzić czas, zagrać w domino, porozmawiać, uczestniczyć we Mszy Świętej, również tego dnia chciały poprzez śpiew, wiersze podziękować ks. Józefowi. Poszczególne grupy, pojedyncze osoby wstępowały na scenę, aby w różny sposób pogratulować jubilatowi i powiedzieć „dziękuję” za wspaniałe świadectwo życia. Specjalny film, zmontowany z archiwalnych zdjęć i wspomnień ludzi, przypomniał najważniejsze wydarzenia z życia ks. Maślanki. Sobotni dzień był pełen wrażeń dla księdza Józefa, jednak niedziela była jeszcze ważniejsza. Już o północy, w polskim gronie, z księżmi: Czesławem, Janem, Stanisławem i naszym przełożonym – ks. Janem Stawickim, odśpiewaliśmy sto lat dla podwójnego jubilata. Podwójnego, gdyż tego dnia obchodziliśmy nie tylko 50 lat kapłaństwa, ale i 76 lat życia. Mimo, iż wszyscy wiedzą, że sen jest ważnym czynnikiem w życiu ludzi, już o godzinie 6.00 rano grupa parafian przyszła, aby z muzyką i śpiewem na ustach przywitać wraz z jubilatem ten specjalny dzień. Wspólne śpiewanie zakończyło się śniadaniem, przygotowanym z miejscowych owoców i typowych dań. O godzinie 10.00 rozpoczęła się uroczysta Msza św. Przybyło na nią wielu przyjaciół ks. Józefa. Nie mogło zabraknąć metropolity z Manaus, abpa Luiz Soares Vieira. Przybył również biskup z Borby, Eloi Roggia SAC, który wielokrotnie spotykał się z księdzem Józefem podczas wspólnej pracy misyjnej w Amazonii, więc radość była jeszcze większa. Na usilne prośby arcybiskupa, ksiądz Józef zgodził się przewodniczyć Mszy św. Był to niecodzienny widok, gdyż rzadko się zdarza, żeby ksiądz przewodniczył Eucharystii, a po jego bokach stało dwóch biskupów. Na rozpoczęcie Mszy Świętej – jako proboszcz parafii – przywitałem zgromadzonych oraz przypomniałem słowa naszego Założyciela, który, tydzień po otrzymaniu święceń kapłańskich napisał, że jest to przeogromna, niezasłużona godność i wzywa wszystkich do dziękczynnego odśpiewania Magnificat w podzięce Bogu za otrzymaną łaskę. Właśnie takie podziękowanie Bogu wszyscy chcemy złożyć za dar życia i kapłańskiej posługi księdza Józefa. Od 38 lat wrzesień w Brazylii obchodzony jest jako miesiąc Pisma Świętego, w związku z tym katecheci procesyjnie wnieśli Biblię. Aby ukazać przeogromną rolę, jaką zajmuje ona w życiu mieszkańców Amazonii, w tradycyjnym tańcu caboclos Pismo Święte – po przejściu całego kościoła – dotarło do ołtarza. Podczas homilii Ksiądz Arcybiskup Vieira wyraził ogromną wdzięczność dla ks. Józefa za 36 lat pracy dla kościoła w Amazonii. Przypomniał rolę kapłana, który z ludu wzięty, do pracy wśród ludu jest posłany. Rolę, która nie jest zaszczytem, lecz służbą na rzecz głoszenia miłości Bożej. I tę służbę jubilat tak dobrze wypełnia. Metropolita Manaus zapewnił, że ksiądz Józef wraz ze św. Wincentym Pallottim może wyśpiewać własny magnificat: „Wielbi dusza moja Pana, gdyż wielkie rzeczy uczynił dla swego sługi”. Procesja z darami była okazją, aby przypomnieć misyjną działalność jubilata. Małżeństwo, które, jako jedno z pierwszych, w 1973 roku otrzymało sakrament małżeństwa przez posługę ks. Józefa, a ich dzieci zostały ochrzczone przez jubilata, wniosło miniaturkę statku „Santa Maria do Rio Negro”, wyrażając wdzięczność tych wszystkich, do których misjonarz docierał misyjną „Santa Maria”. Miejscowe owoce przypomniały o pracy wśród mieszkańców Novo Airão, która przyniosła obfity owoc. Stuła była wyrazem wdzięczności wszystkim księżom, którzy sprawowali Chrystusową posługę wśród mieszkańców Novo Airão. Na zakończenie Mszy św. nasz przełożony, ks. Jan Stawicki SAC, wyraził wdzięczność za pallotyńskie świadectwo i niezłomną pracę misyjną, jaką jubilat prowadzi wzdłuż Rio Negro. Dziękując, przekazał również słowa uznania od Zarządu Generalnego. Nie wszyscy mogli przybyć na obchody jubileuszu, lecz wysłali listy gratulacyjne. Podczas Mszy św. został odczytany list od bpa Jose Maria Maimone SAC oraz Apostolskie Błogosławieństwo, jakiego Ojciec Święty Benedykt XVI udzielił księdzu Józefowi Maślance z okazji Złotego Jubileuszu Kapłaństwa. Po udzieleniu błogosławieństwa, ksiądz Józef jeszcze długo przyjmował kwiaty oraz uściski. Na zewnątrz kościoła czekała na niego niespodzianka: samochód, który przez długie lata służył mu wśród amazońskich bezdroży. Jako „odświętną limuzyną”, udał się nim na wspólny obiad. Podczas obiadu wszyscy wspólnie z Jubilatem radowali się z tej szczególnej dla Kościoła w Amazonii uroczystości, gdyż z powodu małej ilości księży złoty jubileusz jest prawdziwą rzadkością. Niedzielna uroczystość zakończyła się, ale to jeszcze nie był koniec świętowania. W niedzielnych uroczystościach niewielu księży może uczestniczyć, toteż w poniedziałek w naszym domu gościliśmy pallotynów z prowincji Santa Maria. Kończąc świętowanie, ksiądz Józef zapowiedział, że w przyszłym tygodniu na pokładzie Santa Maria do Rio Negro wypływa na tygodniową „wizytę” do rybackich osad. Ks. Artur Karbowy SAC |




